Emocjonalny stosunek do bursztynu, dla części to skrzywienie zawodowe, sprawił, że ilekroć napotkałem go w przestrzeni poza jubilerskiej, odruchowo ten fakt skupiał/przykuwał moją uwagę. Było to na tyle dawno, by móc już nie pamiętać gdzie natrafiłem na informację o litografii Henri Matissa „ „Torse nu au collier d’ambre”. To ona sprawiła, że baczniej zacząłem przyglądać się efektom poczynań twórczych artystów malarzy jak i portretowanym przez nich kobietom. Niezależnie czy było to w przestrzeni wystawienniczej, wirtualnej czy też na kartach wydawnictw. Efekt, to prezentowany dalej zbiór prac, powstałe one na przestrzeni prawie 200 lat. Spoiwem ich jest bursztynowa biżuteria. Wybór ten, zawiera większość z gromadzonych przez lata materiałów, jest subiektywny i nie może być oczywiście traktowany jako reprezentatywny. Zdecydowałem się na formę katalogu, ułożonego chronologiczne, według czasu powstania prac. Nie recenzuję i nie oceniam ich w kategoriach dzieła sztuki, nie czuję się kompetentny. W opisach oprócz podstawowych danych identyfikujących obraz, starałem skupić się głównie na bursztynie. Każdy obraz, każdy portret, to inna historia z bursztynem w tle, ale czy na pewno tylko w tle? Duża część z nich, zapewne powstała na zamówienie. Są to głównie portrety kobiet, tych najmłodszych i tych dojrzałych. W większości zapewne to one wybrały bursztyn i chciały w jego towarzystwie być uwiecznione. Z różnych względów był dla nich ważny. Możemy też bez problemu wyodrębnić te prace, które są efektem bursztynowych inspiracji, może też fascynacji ich autorów. Dostrzegli oni w bursztynie partnera do twórczego dialogu, który trwał czasami wiele miesięcy. Zapis tych „rozmów” widzimy na obrazach, niektórzy zaakcentowali jego obecność w tytułach swoich prac. Tak uczynił Rik Wouters, Henri Matisse, tak uczyniła Paula Modersohn-Becker. Są również takie, w tytułach których bursztyn pojawił się znacznie później. Prawdopodobnie, to z braku możliwości identyfikacji osoby, wskazano jako wyróżnik bursztynowy element. Oczywiście pojawia się pytanie, jaką wiedzą o bursztynie dysponowały osoby odwołujące się do niego i czy zawsze prawidłowo go identyfikują. Już w trakcie opracowywania zebranych materiałów natrafiłem na portrety Effie Stillman i Wandy Siemiradzkiej oraz na wizerunek bachantki. Opisałem je, identyfikując obecną na nich biżuterię, jako bursztynową. Choć nie natrafiłem na żaden opis, który potwierdziłby moją opinię, to nie mam najmniejszych wątpliwości, że widzimy na nich bursztyn.
Co jeszcze zwraca uwagę?
Jeśli idzie o wzornictwo, trudno nie zauważyć dominacji naszyjników, jest ich cała gama. Różnej długości i wielkości, toczone i szlifowane, okrągłe i owalne formy. Zarówno stopniowane, jak i całe jednej wielkości. Prezentują pełną paletę naturalnych barw bursztynu, od białawych poprzez żółcie do odcieni brązów o różnym stopniu przezroczystości oraz te poddane częściowej modyfikacji. Zaskoczeniem dla niektórych może być fakt braku, czy też niewielkich różnic między naszyjnikami na obrazach a tymi obecnie produkowanymi. Tak, wzornictwo niewiele się zmieniło, dziś jest więcej technologicznych ingerencji w właściwości bursztynu mające bezpośredni wpływ na jego kolor niż w nowe formy.
Nie wiemy gdzie zostały wykonane te bursztynowe wyroby, nie znamy miejsca ich pochodzenia i nie znamy drogi jaką przebyły.
Za to mapa miejsc powstania tych obrazów, może być źródłem nowych informacji. Zdecydowana ich większość pochodzi z Europy zachodniej, Anglia, Francja, Belgia czy też Niemcy. To właśnie artyści stąd się wywodzący zdominowali ten wybór, tym samym wytyczając nowy „Twórczy Szlak Bursztynowy”. Czy część tych prac mogła być skutkiem wzajemnych inspiracji? Wiele na to wskazuje, niektórzy twórcy należeli do tych samych, bardziej lub mniej formalnych grup.
Niejako na przeciwległym biegunie, co naturalne, Rosja. Na jej przykładzie śledzimy drogę biżuterii bursztynowej jako elementu tradycyjnego stroju ludowego i wraz ze zmianami ustrojowymi, do obecności na salonach. Ze stosunkowo sporej ilości prac twórców rosyjskich wybrałem kilka, w mojej ocenie reprezentatywnych. Prawie brak jest prac i informacji o takowych z południa Europy i co może być zaskoczeniem, z Polski.
W przypadku Polski w pewnym stopniu mógł decydować o tym czynnik historyczno-polityczny, rozbiory, zmienność granic, wojny. Ci nieliczni, którzy go utrwalili nie wskazują na niego bezpośrednio poprzez tytuł, mam na myśli Siemiradzkiego czy też autorkę kilku jego wcieleń Zofię Stryjeńską. Dopiero analizując ich prace, bez wątpienia identyfikujemy bursztyn. Nie ma go jednak w „domu”, czyli na obrazach gdańskich malarzy i na portretach gdańszczan, nie okazał też się inspirujący dla artystów polskich tworzących już po II wojnie, także dla marynistów. Nie widać go nawet w tle. Za komentarz niech posłuży cytat z ostatniej powieści Włodzimierza Boleckiego „był, a jakby go nie było”*
Im bliżej czasom współczesnym, tym trudniej jest odnotować obecność bursztynu w pracach artystów wyrażających się poza biżuterią. Ci nieliczni, na których natrafiłem, odwołują się najczęściej do bursztynu, wskazując na jego barwę, jako inspirację tworzącą klimat ich prac.
Parafrazując przytoczony przed chwilą cytat – jest, a jednak go nie ma.
* Włodzimierz Bolecki „Chack”, Wydawnictwo Literackie 2019
Thomas Lawrence (1769-1830)
„Portrait of a Young Lady with an Amber Necklace” /„Portret młodej damy z bursztynowym naszyjnikiem”
Data: 1814
Technika: rysunek, kreda, papier
Wymiary: 23,3 x 19,7 cm
Sygnowany
Metropolitan Museum of Art, New York / Robert Lehman Collection


©Metropolitan Museum of Art
To najstarsza praca, na jaką trafiłem. Technika wykonania, upływ czasu, sprawiają że identyfikacja bursztynu przez pryzmat koloru nie może być miarodajna. Są to równej wielkości, zbliżone kształtem do okrągłych szlifowane korale. Na środku naszyjnika, widoczny jest zarys krzyżyka, czy jest on jego stałym elementem, trudno jednoznacznie wskazać. Drugi element biżuteryjny to kolczyki, które wydają się być częścią kompletu. Właścicielka tego naszyjnika, to bardzo młoda kobieta, przedstawiona w ujęciu do pasa. Biżuteria nie tylko jest starannie dobranym elementem stroju, jej kolor komponuje się z chustą i paskiem, podkreśla subtelną urodę kobiety.
Pozostaje otwarte pytanie, czy to jest rzeczywiście bursztyn? Wątpliwość ta pojawiła się w trakcie przeglądania katalogu „The Robert Lehman Collection. Vol. 9, Nineteenth-and Twentieth-Century European Drawings” wydanego przez Metropolitan Museum of Art, gdzie na str. 27, ilustracja 11, zdjęcie i opis portretu opatrzono tytułem „Portrait of an Unindentified Woman”. Autor opisu, David Duncan Robinson pomija kwestię naszyjnika, podejmując próbę identyfikacji kobiety
jako Duches Wellington. Niestety, mimo zapytań kierowanych do muzeum, nie udało mi się rozwiać wątpliwości dotyczących podwójnego tytułu portretu będącego w ich zbiorach. Zbyt mało jest przesłanek by identyfikować naszyjnik jako bursztynowy. Skoro jednak istnieje on w przestrzeni medialnej z bursztynowym tytułem, nie mogę informacji o nim pominąć.
Sir Thomas Lawrence angielski malarz, członek Royal Academy, był uznawany za najlepszego portrecistę swoich czasów.
Théodore Chassériau (1819-1856)
„ L’Enfant et la poupée, portrait de Laure Stéphanie Pierrugues”
„Dziecko i lalka, portret Laure Stéphanie Pierrugues”
Data: 1836
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 79,5 x 57 cm
Sygnowany
Własność prywatna

Mamy do czynienia z portretem dziecka, czteroletniej Laure SStéphanie Pierrugues.
Jego twórca, francuski malarz Théodore Chassériau, skupił się na każdym detalu starając się wiernie go odtworzyć.
Portret po 165 latach ponownie zaistniał w 2001 roku, kilka lat poddawany był skrupulatnym badaniom, ma bardzo bogata literaturę. Zajmę się tylko naszyjnikiem bursztynowym, do takiego wniosku doszli i tak go zidentyfikowali zajmujący się nim badacze. Jest on bardzo krótki, biorąc pod uwagę wiek dziewczynki, był wykonany na zamówienie lub specjalnie z myślą o dziecku. To podłużne, w kształcie oliwki, formy koloru koniakowego, wykonane z przezroczystego bursztynu, zaznaczony ślad wiercenia. Gra światła sprawia, a może tak jest w rzeczywistości, że dostrzegamy na nich biegnące wzdłuż, jakby krawędzie szlifu. Naszyjnik oraz kolczyki choć opisywane również jako bursztynowe (w ich przypadku mam wątpliwości) dodają powagi dziewczynce. Obecność laki przywraca równowagę.
© fr.wikipedia.org
Emanuel Gottlieb Leutze (1816-1868)
„The Amber Necklace” / „Bursztynowy naszyjnik”
Data: 1847
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 91 cm x71 cm
Sygnowany
Sammlungen Museum im Prediger Schwäbisch Gmünd


Autor, Emanuel Gottlieb Leutze, malarz niemieckiego pochodzenia, mieszkający i tworzący również w Stanach Zjednoczonych, sportretował swoją żonę Juliane wraz córką Idą.
Portret powstał w Duseldorfie przed ich powrotem do Sanów Zjednoczonych.
Kobieta zwrócona do widza prawym profilem trzyma na rękach dziecko, w ujęciu en face,
w lewej, wyciągniętej przed siebie rączce dziecka, skręcony w ósemkę naszyjnik bursztynowy. Jest on krótki, jednej wielkość kulki bursztynowe w kolorze jasno herbacianym, całość zakończona zieloną tasiemką, w takim samym kolorze jak chusta kobiety. Stąd wiemy, że to jej naszyjnik. Dlatego też, patrząc na kompozycję, możemy się zastanowić czy jest ona zamierzona czy została wymuszona, czy pierwotnie naszyjnik był zawieszony na szyi kobiety i za bardzo skupiał uwagę dziecka? Interesujący jest sposób jego wykończenia, nie ma on zapięcia, a końce stanowią dwie tasiemki, którymi był zawiązywany. Można było je dowolnie zmieniać, by ich kolor pasował do stroju czy też tylko jednego jego elementu. Taki rodzaj zapięcia naszyjników był w tym czasie często spotykany.*
©Sammlungen Museum im Prediger Schwäbisch Gmünd * Vide Emma Sandys „Portrait Study of a Lady in a Jellow Dress”.
Johann Baptist Reiter (1813-1390)
„Mädchen mit Bernsteinkette”/„Dziewczynka z bursztynowym naszyjnikiem”
Data: 1847
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 49 x 41,5 cm
Oberösterreichische Landesmuseum
Jest on opisany jako portret ślubny, młodej, nastoletniej węgierskiej arystokratki. Austriacki malarz Johann Baptist Reiter, absolwent Wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych, sportretował ją w ujęciu 1/3, zwróconą prawym półprofilem. Na szyi, składający się z dwóch sznurów naszyjnik bursztynowy. Są to równej wielkości, szlifowane, nieregularnych kształtów, koloru słomkowożółtego, przeźroczyste bursztyny. Naszyjnik pełni tu rolę nie tylko biżuterii będącej dopełnieniem stroju, podkreśla młody wiek kobiety, nadaje lekkości, jest również istotnym kolorystycznie elementem kompozycji. Na zdecydowanie ciemnym tle, to on jest źródłem światła. Mamy wrażenie, że światło krążąc we wnętrzu bursztynowych paciorków oświetla od dołu jej twarz. Jakby był elementem ruchomym, kobieta na moment się zatrzymała, znieruchomiała, on za nią podążając, jeszcze nie zdążył się ułożyć.
©OÖ. LANDESMUSEUM
Ludwig Knaus (1829-1910)
„A girl in an amber necklace”/”Dziewczynka w bursztynowym naszyjniku”
Technika: olej na desce
Wymiary: 26 x 21 cm
Sygnowany
Własność prywatna


Ten niewielkich rozmiarów portret, autorstwa niemieckiego malarza Ludwiga Knausa możemy datować na połowę XIX w. Bardzo młoda, zamyślona, co najwyżej, kilkunastoletnia dziewczynka, zwrócona do nas lewym półprofilem, w ujęciu 1/3. Na szyi sznur bursztynów, z przodu opierający się na półokrągłej linii dekoltu sukienki, z tyłu swobodnie zwisający na plecy. Jest on w proporcjach zbyt duży do wieku i urody, dziewczynki, mający w zamyśle dodać jej powagi, sprawić wrażenie starszej? A może przekornie, poprzez to ułożenie naszyjnika, Knaus zwraca uwagę na odwieczne, dziecięce dążenie do dojrzałości? Są to jasne, nieprzezroczyste, lekko przerośnięte bielą bursztyny, jednej wielkości, szlifu i kształtu zbliżonego do kulki. Lekko spłaszczone.
© CHRISTIE’S
Emma Sandys (1843-1877)
„Portrait Study of a Lady in a Jellow Dress” / „Studium portretowe kobiety w żółtej sukience”
Technika : olej na desce
Wymiary: 37 x 29,5 cm
Norfolk Museums / Norwich


Ten portret, jest też uzupełnieniem informacji dotyczących stosowanych rodzajów zakończeń naszyjników, jakie umieściłem przy opisie obrazu Gottlieba Leutze „The Amber Necklace”.
Jego zakończenie, wąska tasiemka w kolorze zbliżonym do koloru sukni, którą jest zawiązany i którą można było dowolnie zmieniać, dobierając odpowiedni jej kolor.
Uważnie przyglądając się naszyjnikowi, znajdujemy również bardzo duże podobieństwo między nimi. Czy możemy go też identyfikować jako bursztynowy? Myślę że jest kilka, poza wcześniej wskazanym podobieństwem, przesłanek by móc tak orzec. Koniakowo herbaciany kolor, z zaznaczoną w kilku jego miejscach „łuską”, charakterystyczną dla bursztynu, także forma, równych, toczonych kulek to klasyka naszyjników bursztynowych. Obraz jest uważany za autoportret Emmy Sandys, blisko związanej, nie tylko twórczo, z Bractwem Prerafaelitów. Tym dodatkowym ogniwem łączącym, ale również w pewnym zakresie nauczycielem, był jej brat Frederick. ©Norfolk Museums
Paweł Desiatow (1820-1888)
„Dziewczyna rozczesująca włosy”
Datowanie 1840 – 1850
Technika: olej na płótnie
Wielkość: 100 X 70 cm
Państwowa Galeria Trietiakowska w Moskwie


Portret młodej kobiety w ujęciu do pasa, en face, przedstawionej w trakcie wieczornej lub porannej toalety, rozczesuje włosy, patrzy przed siebie, jakby w lustro. Można odnieść wrażenie, że patrzymy na nią, będąc po drugiej stronie tego lustra. Potrójny naszyjnik z przezroczystych, słomkowo żółtych szlifowanych (lekko fasetowanych?) bursztynów. Wielkość bursztynów stopniowana rzędami, bliżej szyi mniejsze, nieco niżej średnie i największe najbardziej na zewnątrz, w poszczególnych rzędach prawie jednej wielkości. Dodatkowo, centralnie na środku dwu większych rzędów, pojedyncze, zdecydowanie większe od pozostałych, w formie lekko spłaszczonej, dominują dwa bursztyny.
Paweł Desiatow, rosyjski malarz, ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Petersburgu.
© art-catalog 2003-2016
Paweł Czistiakow (1832-1919)
„Dziewczyna w opasce. Etiuda”
Data: 1874
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 56 x 41,5 cm
Państwowa Galeria Tretiakowska, Moskwa


Młoda dziewczyna, w ujęciu 1/3. Głowa pochylona, spojrzenie skierowane w dół, pośrednio obejmuje nim część naszyjnika. Podwójny naszyjnik, z przezroczystych, w odcieniu herbacianym, bardzo lekko stopniowanych bursztynów, z jednym dużym umiejscowionym centralnie na środku. Prawdopodobnie to gra światła sprawia, możemy mieć takie wrażenie, że poszczególne korale mają nieregularny kształt, że uformowane zostały szlifem fasetowym. Widoczne są również wewnątrz nich „łuski”, co może wskazywać a nie można tego wykluczyć, że były poddawane dodatkowej obróbce termicznej – „wygrzewaniu”. Jest to prawie identyczny w formie naszyjnik jaki widzimy na obrazie Desiatowa „Dziewczyna rozczesująca włosy”, tu w wersji podwójnej. Paweł Czistiakow był członkiem i wykładowcą Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu.
© artchive.ru
Aleksiej Korzuchin ( 1835-1894)
„Dziewczyna splatająca warkocz”
Data: 1880
Technika: Olej na płótnie
Wymiary: 63 x 57 cm
Muzeum Sztuki Rosyjskiej w Kijowie

Młoda kobieta w ujęciu do pasa, patrząc przed siebie splata długie czarne włosy. Na szyi sznur dużych, stopniowanych, szlifowanych bursztynów. Kształtem bardzo mocno zbliżonym do kuli. Kolor lekko herbaciany, z delikatną „łuską”. Z dużym prawdopodobieństwem został on uzyskany na drodze obróbki termicznej.
Korzuchin, podobnie jak dwaj wcześniej wspomniani malarze, również studiował w Petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wszystkie trzy portrety łączą naszyjniki z bursztynu, łączy epoka i wszystkie trzy młode kobiety zostały przedstawione w strojach, nawiązujących do ludowych. Możemy tu wspomnieć również o obrazie, który w tym kontekście staje się uzupełnieniem tych portretów. To praca Niny Efimowej „Tambowskie kobiety” z 1924 roku, każda z dwu młodych przedstawionych na nim kobiet, ma zawieszonych na szyi kilka sporych rozmiarów, bursztynowych naszyjników. Wydaje się uprawnione stwierdzenie, że biżuteria z bursztynu była traktowana w Rosji wśród tej warstwy społecznej jako oznaka zamożności i wyznacznik statusu, oczywiście poza wszystkimi walorami ozdobnymi. Znajdziemy jeszcze w Rosji co najmniej kilkanaście portretów kobiet w strojach ludowych, noszących bursztynowe naszyjniki. Wybrałem te najbardziej oczywiste i charakterystyczne. © art-catalogue 2003-2016
Ford Madox Brown (1821-1893)
„La Rose d’Infante” Effie Stillman /„Portret Effie Stillman”
Data 1876
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 46 x 35,9 cm
Sygnowany
Harvard Art Museums Cambridge

Oczywiście, ten portret przyciągnął moją uwagę kolorem naszyjnika. Przy dokładnych oględzinach dostrzegamy charakterystyczną strukturę bursztynu i jego barwę, niemal ze stuprocentową pewnością możemy identyfikować go jako bursztynowy. Choć nie udało mi się tego nigdzie potwierdzić, w żadnym dostępnym jego opisie. Ford Madox Brown, autor portretu, oddał niezwykle realistycznie wygląd naszyjnika, sprawiła to jego twórcza bliskość z malarstwem romantycznym, szczególnie z Bractwem Prerafaelitów. To kolejny portret dziecka, około czteroletniej Effie Stillman, w ujęciu do pasa i en face. Ten podwójny naszy
jnik składający się ze szlifowanych w kształt oliwki, naturalnie żółtych bursztynów ma swój odpowiednik. Analizując historię obrazu natrafiłem na zdjęcie Effie Stilman z 1875 roku. Co zaskakuje, to na tym zdjęciu, malutka, około trzyletnia Effie ma również naszyjnik. Pojedynczy, patrząc przez pryzmat portretu, sądząc po kształcie i intensywnej barwie, nie można wykluczyć, że jest on również bursztynowy. W tym kontekście rodzi się pytanie, czy na portrecie widzimy artystyczną wizję naszyjnika powstałą na podstawie tego ze zdjęcia, czy są to dwa odrębne wyroby. Matka Effie, Marie Spartali była malarką, uczennicą Madoxa Browna. Effie Stillman również została malarką.
© PresidFellows z Harvard College
Effie Stillman
Data: ok. 1875
Technika: fotografia
Autorka: Julia Margaret Cameron?
Wymiary: 48 mm x 43 mm
National Portrait Gallery Londyn

Czy to ten naszyjnik, przeszedł twórczą metamorfozę i był pierwowzorem tego z portretu?
Czy też malutka Effie Stillman miała już wówczas dwa naszyjniki?
Nie można wykluczyć, że autorką tego zdjęcia jest Julia Margaret Cameron. Przemawia za tym znajomość z matką Effie, która pozowała jej do zdjęć, również ich technika i estetyka.

© National Portrait Gallery Londyn
Sir William Blake Richmond (1842-1921)
„Mrs Luke Ionides” /Pani Luke Ionides”
Data: 1882
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 102,2 x 115,2 cm
Victoria and Albert Museum Londyn
Portret wykonany w 1879 roku, wystawiony 1882 roku. Przedstawia Elfride Elizabeth Ionides, żonę Lucasa Alexandra, ówczesnego maklera giełdowego i mecenasa sztuki. Kobieta siedzi na sofie w ujęciu 3/4, zwrócona en face. Łokieć jej lewej ręki jest oparty na poduszce, ręka prawa leży swobodnie na kolanach, między nimi trzyma w dłoniach rozciągnięty długi bursztynowy naszyjnik. Jest on identyfikowany jako bursztynowy we wszystkich znanych mi opisach tego portretu. Są to równej wielkości toczone owalne korale koloru miodowego, w odcieniu brązu. Przy bliższych oględzinach dostrzegamy umieszczone w trzech miejscach, oprawione prawdopodobnie w złoto, dodatkowe wiszące elementy. Jeden centralnie w dolnej części naszyjnika, wysuwa się z prawej dłoni portretowanej kobiety, zawieszony na łańcuszku i ozdobiony dwiema złotymi kokardkami. Dwa pozostałe są krótko i symetrycznie zaczepione po jego bokach, również oprawione. Widzimy je w dole obrazu. Oprawa jest bardzo charakterystyczna dla epoki. Naszyjnik jest świadomie wybranym elementem biżuterii, te elementy korespondują z klamrą paska. Jego obecność dodatkowo akcentuje odsłonięty, pusty dekolt. Mimo wrażenia „beznamiętnej” pozy, obojętnego spojrzenia, dłonie z naszyjnikiem zdają się mówić coś innego. Natrafiłem na opinie identyfikujące naszyjnik jako różaniec muzułmański, nie znajdują one potwierdzenia w liczbie paciorków ani w ich rozmieszczeniu.
Nie wydaje się by Sir William Blake Richmond, angielski malarz i rzeźbiarz, profesor Royal Academy również projektant witraży i mozaik, drobiazgowo wręcz skupiony na każdym detalu wnętrza, pozwolił sobie na taką dowolność w przypadku różańca. © Victoria and Albert Museum Londyn
Kate ( Elizabeth Macready Dickens) (Collins) Perugini (1839-1929)
„Portrait of Mrs. Benjamin Charles Stephenson in a black dress with lace trim and amber necklace”
„Portret pani Benjamin Charles Stephenson w czarnej sukni z koronkowym wykończeniem i bursztynowym naszyjnikiem”
Technika: olej na płótnie
Wymiary: owal 58,4 x 48,2 cm
Własność prywatna


Patrząc na naszyjnik, który widzimy na portrecie autorstwa Kate Perugini, angielskiej malarki, notabene córki pisarza Charlesa Dickensa, odnajdujemy podobieństwo z tym na portrecie Mrs Luke Ionides. Nie tylko czas i miejsce są dla nich wspólne. Podobna forma, stylistyka, także dodatkowy, charakterystyczny element ozdobny na jego środku, tu wychodzący poza dekolt i nachodzący na suknię. To równej wielkości, zbliżone kształtem do kulki, miodowożółte bursztyny. Jest to jeden podwójny naszyjnik? A może to pojedynczy długi sznur, taki jaki widzimy na wspomnianym wcześniej portrecie, tu dwukrotnie owinięty wokół szyi kobiety. Jego wkomponowanie w prostokątny dekolt sukni sprawia wrażenie osobnego portretu ujętego w dodatkową koronkową ramę.
© Artnet Worldwide Corporation
Henryk Siemiradzki (1841-1902)
„Portret Wandy Siemiradzkiej”
Data: 1888
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 46 x 36 cm
Muzeum Lubelskie / Kolekcja Iwony i Ireneusza Hofmanów

Przytoczę opis obrazu jaki otrzymałem dzięki przychylności Muzeum Lubelskiemu: „Portret młodej dziewczyny w niebieskiej sukience z naszyjnikiem z żółtych korali ukazany w popiersiu, frontalnie, skierowany lekko w prawą stronę. Jasne włosy dziewczynki upięte czarną kokardą swobodnie opadają na ramiona. Sukienka drapowana, ozdobiona koronkowym kołnierzem i mankietami. Pod sukienką w partii szyi ukazana biała bluzka ujęta koralami. Tło obrazu gładkie, w odcieniach brązu”.
Tą młodą, około 10 letnią dziewczynką jest córka autora portretu, Wanda Siemiradzka (1878-1963). Obraz pochodzi z prywatnej kolekcji Iwony i Ireneusza Hofmanów, która została w 2018 roku przekazana jako dar dla Muzeum Lubelskiego. Jak dotąd jedyny znany mi portret, autorstwa polskiego malarza, na którym mogę prawie z pewnością zidentyfikować naszyjnik jako wykonany z naturalnego bursztynu. Naszyjnik, dość charakterystyczny, zarówno w formie jak i kolorystyce – lekko stopniowane, nieprzezroczyste, toczone kulki, w odcieniu jasno miodowo żółtym.
© Muzeum Lubelskie
Philip Leslie Hale ( 1865-1931)
„La Donna” („Mi Velata”)
Data: około 1900
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 39 x 25 cm, w ramie 45 x 31 cm
Własność prywatna


Postać młodej, stojącej kobiety w ujęciu 3/4, wyłaniającej się częściowo, niczym z za kurtyny utworzonej z czarnych, koronkowych zasłon. W powstałym prześwicie widzimy jej twarz en face i wypełniający dekolt średniej długości naszyjnik. Żółte, lekko stopniowane kulki, sprawiają wrażenie bursztynowych i po dokładnych oględzinach z dużym prawdopodobieństwem za takie bym je uznał.
Philip Leslie Hale po studiach w Nowym Jorku i Paryżu, wrócił do rodzinnego Bostonu. Również krytyk sztuki, autor kilku podręczników.
©Wikimedia Commons
Paul Albert Bensard (1849-1934)
„The Amber Necklace”/ „Bursztynowy naszyjnik”
Datowanie: 1900-1915
Technika: pastel na papierze, podkład kartonowy
Wymiary: 61 x 49 cm
Sygnowany Arts Museum of San Francisco


Francuski impresjonista, Paul Albert Besnard uwiecznił młodą kobietę, siedzącą na krześle, w ujęciu do pasa. Prawy profil, głowa lekko pochylona, spojrzenie skierowane na spoczywający na kolanach i unoszony delikatnie palcami lewej dłoni, długi, żółto przezroczysty bursztynowy naszyjnik. Czy jest to chwila zastanowienia przed jego założeniem, czy obserwujemy moment po jego zdjęciu? Przywołuje wspomnienia, czy ma w sobie, niczym inkluzje, zapisane i uwięzione uczucia? Na pewno nie był i nie jest dla niej obojętny, podobnie jak dla nas, patrzących na ten portret. Ten naszyjnik to nośnik emocji. Są to większe, równej wielkości, szlifowane bursztyny w formie oliwki, przeplatane na przemian kilkoma drobniejszymi bursztynami.
© Arts Museum of San Francisco
Lawrence Alma-Tedema (1836-1912)
„Bacchante”
Data: 1907
Technika: olej na płótnie/drewnie ?
Wymiary: 42 cm x 33,5 cm
Własność prywatna


Tytułową bachantkę widzimy przyozdobioną tylko w jeden element biżuterii – bransoletę.
Sprawia ona wrażenie podwójnie oplecionego na przedramieniu naszyjnika. W dłoniach trzyma krotale, ręce są pełne ruchu, bransoletka przemieszczając się, jest dodatkowym instrumentem.
Jej kolor, miodowożółty, w niektórych fragmentach z akcentami brązu. Forma to owalno wałkowate, lekko stopniowane korale. Mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa, na granicy pewności, identyfikować ją jako bursztynową.
Wybór bursztynu musiał być nieprzypadkowy, zainteresowanie starożytnością Lawrenca Alma-Tademy, tworzącego w Anglii malarza holenderskiego pochodzenia, dominuje w jego pracach.
Zatem na obecność bursztynu możemy patrzeć, przez pryzmat historycznego „szlaku bursztynowego”.
Notabene Ama-Tadema jest autorem znanego chyba wszystkim, portretu Ignacego Paderewskiego, znajdującego się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Jego córka Laurence, była bliską i wieloletnią znajom Ignacego Paderewskiego, mocno zaangażowaną w sprawę Polski na arenie międzynarodowej.
© Sotheby’
Paula Modersohn Becker (1876-1907)
„Selbstbildnis, Akt” / „Autoportret akt”
Data: 1906/lato
Wymiary: 169,7 x 69,7 cm
Technika: olej, płótno dublowane
Nationalgalerie Berlin / depozyt z kolekcji prywatnej


Paula Modersohn-Becker prekursorka niemieckiego ekspresjonizmu i twórczyni pierwszego w historii malarstwa autoportretu/aktu. To na nim widzimy ją z bursztynowym naszyjnikiem. Ten naszyjnik jest nie tylko biżuterią, jego wybór do aktu nie jest dziełem przypadku. Zdaje się on niejako pełnić rolę „listka figowego”. Mając go na szyi, nie jest całkiem naga. Są to lekko stopniowane, toczone, owalne korale, wykonane z nieprzezroczystego, miodowożółtego bursztynu. Informacje dotyczące ich koloru dostarczają pozostałe jej obrazy.
Naszyjnik bursztynowy widzimy też na innych autoportretach i portretach jej autorstwa z okresu 1905-1907. Wybrałem zaledwie kilka z nich, zobaczymy je dalej. Występuje on w różnych konfiguracjach, choć nie zawsze jest obecny w tytule i wówczas nie musi być postrzegany jako bursztynowy. Tylko znając twórczość Pauli Modersohn-Becker potrafimy go identyfikować. Można odnieść wrażenie, że było to kilka naszyjników. Tym bardziej, że jej stosunek do biżuterii nie był obojętny, lubiła ją. W mojej ocenie, był to jeden naszyjnik i „bawiła” się tylko tym jednym. Przechodził artystyczną transformację, podobną jak u Rika Woutersa. Te portrety z bursztynem to też zapis budowania relacji artystka-bursztyn, poszerzonej niekiedy o opcję użytkowniczki.
©Anna Arno „Jaka szkoda”
Paula Modersohn-Becker
„Photo study for Nude with Amber Necklace, Paris, 1906”/„ Studium do portretu z bursztynowym naszyjnikiem, Paryż, 1906″
Data: 1906 Paryż
Technika: fotografia
Paula Modersohn-Becker Stiftung, Brema

Możemy przypuszczać, że patrząc na to swoje zdjęcie, Paula Modersohn-Becker tworzyła dwa najbardziej rozpoznawalne jej dzieła z bursztynem. „Autoportret w szóstą rocznicę ślubu” i „Autoportret w półakcie w naszyjniku z bursztynów”, na obu odnajdujemy elementy z fotografii. A my widzimy ją i pierwowzór naszyjnika.
©Artsy
Paula Modersohn-Becker
„Selbstbildnis am 6. Hochzeitstag” /”Autoportret w szóstą rocznicę ślubu”
Data: 25 maj 1906
Technika: tempera, tektura naklejona na sklejkę
Wymiary: 101,8 × 70,2 cm
Paula-Modersohn-Becker Museum, Brema


Ciężko uciec od wrażenia, patrząc przez pryzmat prawie całej jej twórczości, że ten autoportret jest jak kolorowa fotografia. Tak realistyczne prace są u niej w tym okresie rzadkością. Tu też bardzo dużo uwagi skupiła na naszyjniku. Jeżeli jego forma jest prawie kopią tego ze zdjęcia, to prawdopodobnie kolor jest również bardzo bliski oryginałowi.
© Kunstsammlungen Böttgerstraße, Paula Modersohn-Becker Museum, Bremen 2010.
Paula Modersohn-Becker
„Self-Portrait with Amber Necklace” /„Autoportret w półakcie w naszyjniku z bursztynów”
Data: 1906
Technika: tempera olejowa na tekturze
Wymiary: 62,2 x 48,8 cm
Własność prywatna


Ten autoportret jest najbliższy klimatem do zdjęcia-studium, to samo ustawienie sylwetki, układ rąk, spojrzenie, tyle że w stosunku do zdjęcia, odwrócony. I co ważne, dostajemy artystyczną wizję bursztynowego naszyjnika.
©Artsy
Paula Modersohn-Becker
„Portrait of the Artist’s Sister Herma with Amber Necklace”/ „Portret siostry artystki Hermy z bursztynowym naszyjnikiem”
Data: około 1905
Technika: olej na płótnie, montowany na drewnie,
Wielkość: 34 x 26,4 cm
Własność prywatna


Patrząc na datę 1905, możemy snuć przypuszczenia, czy naszyjnik bursztynowy Paula Modersohn-Becker założyła wcześniej siostrze, czy może był on własnością Hermy i tą drogą Paula weszła w jego posiadanie. Na tym portrecie jest on podwójny, leży bardzo blisko szyi. Możemy przyjąć, patrząc na jego budowę, stopniowanie i kolor, że jest to ten sam, który widzimy na datowanych, późniejszych a wcześniej wskazanych pracach, tu dwukrotnie owinięty.
© brooklyn rail
Paula Modersohn Becker
„Selbstbildnis mit zitrone”/„Autoportret z cytryną”
Datowanie: 1906/1907
Technika: olej na tekturze
Wymiary: 50 x 27,5 cm
Własność prywatna


Tylko na podstawie wcześniejszych przesłanek identyfikujemy naszyjnik jako bursztynowy.
W tym kontekście, interesujące skojarzenie i zestawienie nie tylko poprzez żółty kolor, cytryny i bursztynu, odczytywane może być jako odwołanie do natury. Nie jest dziełem przypadku, że prawie na wszystkich autoportretach Pauli Modersohn Becker razem z bursztynem widzimy kwiaty, fragmenty roślin czy też owoce.
© Anna Arno „Jaka szkoda”
Paula Modersohn Becker
„Selbstbildnis mit Kamelienzweig” / „Autoportret z gałązką Kameli”
Datowanie: 1906/1907
Wymiary: 61,5 x 30,5 cm
Technika: olej na drewnie
Własność: Folkwang Museum, Essen


Forma naszyjnika jak na poprzednich portretach. Ten kolor skóry, na co wskazują analizujący jej twórczość, to pokłosie wizyt w Luwrze i fascynacji wizerunkami egipskich mumii. Analogicznie jak na „Autoportrecie z cytryną”, również tu naszyjnik, niczym kameleon zmienia kolor, stając się spójny z dominującym kolorystycznie fragmentem obrazu-kolorem ciała.
© Museum Folkwang, Essen
Henri Lebasque (1865-1937)
„Nono in yellow necklace” / „Nono w żółtym naszyjniku”
Datowanie: Vezillon 1912
Wymiary: 54,3 x 65,4 cm
Technika: olej na płótnie

Nono to Helene, młodsza z dwu córek Lebasque. Sportretował ją siedzącą frontalnie, w ujęciu do pasa. Miała wówczas około 12 lat. Dłonią prawej ręki opartej o poręcz, delikatnie palcami przesuwa w bok tytułowy naszyjnik. Jest on krótki, tworzą go elementy jednej wielkości i oliwkowych kształtów. Przerwy pomiędzy nimi mogą sugerować, że zostały przedzielone supełkami. Jego kolor, zaznaczona struktura-białawe przerosty i technika wykonania dają podstawy by opisać go jako wykonany z naturalnego bursztynu. W mojej ocenie takim rzeczywiście był. Te odciągnięcie naszyjnika wzmaga jego ekspozycję, sprawia, że mieści się on w dekolcie sukienki. Lebasque, francuski malarz zaliczany do postimpresjonistów, o zgodnej, ugruntowanej pozycji zarówno wśród krytyków jak i odbiorców jego prac. Obraz ten znajdujemy pod nr. 576 w katalogu „Henri Lebasque: catalogue raisonne” autorstw Denise Bazetoux.
©The Atheaneum
Rik Wouters (1882-1916)
„Portrait of a Woman in Red (Profile) or Lady in Red with Amber Necklace”
„Portret kobiety w czerwieni (profil) lub Pani w czerwieni z bursztynowym naszyjnikiem”
Data: 1912
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 79 x 71 cm


Rik Wouters, belgijski malarz, zaliczany do postimpresjonistów, jest autorem co najmniej kilkunastu prac wykonanych na przestrzeni lat 1912/1913, w których przewija się motyw bursztynowego naszyjnika. Jest pod tym względem rekordzistą. Choć tylko dwie z nich mają go wyeksponowany w tytule.
Pierwsza, to powyższy”Portret kobiety w czerwieni (profil) lub Pani w czerwieni z bursztynowym naszyjnikiem”. Paradoksalnie, obecność w tytule minimalizuje jego wizerunek do zaledwie kilku żółtych plamek wokół szyi. Wzbogaceni tą wiedzą, tak jak w przypadku prac Pauli Modreshon-Becker, naszyjnik ten identyfikujemy jeszcze na kilku obrazach, jest elementem stałym i powtarzalnym. Zmienia się scenografia, kreacje, okoliczności, ale naszyjnik tylko w pewnym stopniu ewoluuje. Wouters twórczo go modyfikuje. Patrząc jak posługuje się kolorom, jak go zestawia, wydaje się, że o wyborze bursztynu decydowała jego barwa. Te obrazy to też kolejny zapis relacji artysta – bursztyn.
Stała jest też modelka, to żona Nel (Hélène Duerinckx) właścicielka tego naszyjnika, obserwujemy jak staje się z nią tożsamy. Moglibyśmy nazwać ten cykl portretów «Państwo Wouters i bursztynowy naszyjnik»
©arnet
Rik Wouters
„Intérieur D ou Dame en bleu, collier d’ambre” / „La dame au collier jaune”
„Wnętrze D lub Dama w kolorze niebieskim, Bursztynowy Naszyjnik”
Data: 1912
Technika: olej na płótnie
Wymiary:121,5 x 109,8 cm
Musées royaux des Beaux-Arts de Belgique

To drugi obraz Woutersa z bursztynem w tytule, znany też jako „Pani w żółtym naszyjniku”.
Analogiczna sytuacja jak na wcześniejszym. Też kilka niekształtnych, podłużnych, żółto pomarańczowych plamek, lekko stopniowanych wielkością, tu na białym tle dekoltu-to nasz naszyjnik. Koresponduje on mocno z widoczną po lewej stronie obrazu barwną fakturą zasłon.

Photo © Musées royaux des Beaux-Arts de Belgique
Rik Wouters „Reflets”
Data: 1912
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 54,8 x 45,5 cm
Kolekcja prywatna Olivier Bertrand


Prześledziłem prawie całą twórczość Rika Woutersa przez pryzmat występowania bursztynowego naszyjnika. Na tym portrecie widzimy najwierniejszy jego wizerunek. Krótki, wykonany z owalnie toczonych, stopniowanych, największy z nich centralnie na środku, żółtych nieprzezroczystych bursztynów. Również na nich dostrzegamy zaznaczone tytułowe odbicia.
Collection privée © Olivier Bertrand
Rik Wouters „The Lady in Red” /” Pani w czerwieni”
Data:1912
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 100 cm x 80 cm
Museum Boijmans Van Beuningen


Forma, wielkość, kolor naszyjnika niezmienne, zestawienie z intensywną czerwienią sukni oraz dominacją czerwieni w głębi obrazu, nie pozwala go pominąć. Mimo, że wydaje się zdominowany podobną kolorystycznie ramą fotela.
© Museum Boijmans Van Beuningen
Rik Wouters
„Portrait de Madame Wouters”(„Portrait de femme en blanc”) / „Portret Pani Wouters” („Portret kobiety w bieli”)
Data: 1912
Technika:olej na płótnie
Wymiary: 127,2 x 106 cm
Centre Georges Pompidou Musée National d’Art Moderne, Paris


Te żółte, lekko rozmazane plamki na szyi kobiety siedzącej na krześle, to nadal nasz naszyjnik. Jest oświetlony pośrednio, wpadającym przez okno z tyłu kobiety i odbitym w lustrze-widocznym z prawej strony obrazu, światłem. Wouters zaznaczył je bielą, która mogłaby też być, dla patrzących tylko na ten portret, odbierana jako białawe przerosty bursztynu.
Crédit photographique :© Jacqueline Hyde – Centre Pompidou, MNAM-CCI /Dist. RMN-GP
Rik Wouters „Femme en noir lisant le journal”/”Kobieta w czerni czyta gazetę”
Data: 1912
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 101,1 x 97 cm,
Koninklijk Museum voor Schone Kunsten Antwerpen

Wouters jakby się śpiesząc, ledwie kilkoma pociągnięciami pędzla zaznaczył to co było dla niego ważne w tej kompozycji. Zwraca uwagę jak potraktował naszyjnik, wydaje się że ledwie go zasygnalizował. Spójrzmy na zmianę jego koloru, w miejscach styczności ze skórą kobiety wyraźny, ostry, tam gdzie zachodzi na suknię jest rozmyty. Wpływ tła barwę bursztynu, sygnalizują również inni malarze.

Photo:© Koninklijk Museum voor Schone Kunsten Antwerpen
Rik Wouters «Femme au bord du lit»/ «Kobieta na skraju łożka»
Data: 1912
Technika: olej na płotnie
Wymiary: 65,5 x 76,5 cm
Museum of Walloon Art Liege

Kobieta w bieliźnie, jedno ramiączko koszuli opadło. Pozwoliło to lepiej zaakcentować i wyeksponować naszyjnik, widzimy dokładnie pojedyncze, bursztynowe elementy. Jego kolor, forma, usytuowanie, podkreślają jej kobiecość, nadając też lekkości.

©commons wikimedia
Rik Wouters „Vrouw in het wit”/ „Kobieta w bieli”
Data: 1915
Technika: Olej na płótnie
Wymiary: 100,3 × 86 cm / w ramie 109,5 × 96 cm
Royal Museum of Fine Arts Antwerp

To prawdopodobnie ostatnia praca Rika Woutersa, w której możemy zobaczyć bursztynowy naszyjnik.
Dobrze wyeksponowany, wyraźny. Dwa jego elementy, te nawleczone najbliżej największego, centralnego, po prawej stronie szyi kobiety, są bielsze. To wpływ światła, które ześlizgując się z bursztynu, pada dalej na falbany bluzki.

Photo:©Royal Museum of Fine Arts Antwerp
George(s) Creten (1877-1966) „Le collier d’ambre” Epoque jaune
Data: 1920 r.
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 40 x 30 cm
Sygnowany
Musées royaux des Beaux-Arts de Belgique / Dziedzictwo wdowy po artyście 1976

Dysponując tylko czarno białym zdjęciem, musimy odwołać się do wyobraźni. Naszyjnik składa się z równej wielkości, owalnie toczonych bursztynów, jest średniej długości. Prawdopodobnie jest żółty, naturalny. Nie możemy się sugerować tym, że pochodzi z tak zwanego „żółtego” okresu twórczego, nie może to być wyznacznikiem koloru bursztynu. Przesłanki skłaniające w kierunku „żółtego, naturalnego” odnajduję analizując inną, wcześniejszą pracę Cretena „Nu dans un fauteuil” .
Kobieta w ujęciu 1/3, zwrócona prawym półprofilem, zdecydowane, lekko wyzywające spojrzenie i parę bursztynowych elementów naszyjnika trzymanych w ustach dopełnia klimat. To wyróżnia tą pracę. Dotąd nie spotykane zaakcentowanie jego obecności, nie jest on tylko dodatkiem biżuteryjnym i tylko ozdobą kobiety, jest jej częścią , są niczym naczynia połączone.
Creten wraz z Woutersem należeli do założycieli nieformalnej grupy „Brabant Fauvists”. To może też wskazywać na wspólne bursztynowe inspiracje i jego obecność w ich pracach.
©Musées royaux des Beaux-Arts de Belgique
George Creten „Nu dans un fauteuil” / „Naga w fotelu”
Data: 1917
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 80 x 60 cm
Sygnowany
Własność prywatna

Akt kobiety, w ujęciu 3/4. Naszyjnik krótki, z nie dużych, owalnych, równej wielkości elementów. Na podstawie wcześniej wskazanych przesłanek oraz po analizie prac i życiorysów, nie tylko twórczych, Cretena i Woutersa utwierdzam się w przekonaniu, że mamy tu do czynienia z bursztynem. Tak jak jeszcze w datowanych na 1915 rok, dwu innych pracach utrzymanych w jednym klimacie: „Jeune femme à contre-jour”, „Femme au miroir” , Creten „założył” uwiecznionym tam kobietom, podobne w formie i kolorze naszyjniki. Jest też wyczuwalne podobieństwo w klimacie tej pracy, z „Kobietą na skraju łóżka” Woutersa. Rodzaj kontynuacji, tak jakbyśmy oglądali kolejną klatkę filmu.

©arnet
Henri Matisse (1869-1954)
„The amber necklace” /”Bursztynowy naszyjnik”
Data: 1937
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 62 x 45,5 cm
Prywatna kolekcja


Tytułowy naszyjnik jest krótki, leżący blisko szyi. Przedstawiony jako stopniowane, nieregularne formy w dwu odcieniach żółci. Patrząc na grę światła możemy przyjąć, że to bursztyn przezroczysty. Nie jest to realistyczne odzwierciedlenie naszyjnika, widzimy bursztyn oczami fowisty, jednego z najwybitniejszych malarzy XX wieku.
Matisse jeszcze co najmniej dwukrotnie, poprzez tytuł nawiązywał w swoich pracach do bursztynu i wskazywał go jako źródło inspiracji.
Pierwszy raz w pochodzącej z 1929 roku litografii „ Nude Torso with Amber Necklace (Torse nu au collier d’ambre)” oraz datowanym na 1942 „Persian Robe and Large Amber Necklace”.
Mamy do czynienia z trzema różnymi naszyjnikami, czy były rzeczywiste? Czy tylko projektem i dziełem jego wyobraźni? Powstały na przestrzeni 13 lat, nie była to zatem tylko chwilowa fascynacja. Możemy też podjąć próby identyfikowania bursztynowego naszyjnika poprzez kolor i formę w innych pracach pochodzących z tego okresu, a także niektórych obrazach z cyklu Odalisque. Jednak, na ten moment, bez dogłębnej analizy, będą to tylko hipotezy.
©henrimatisse.org
Henri Matisse
„Nude Torso with Amber Necklace” /„Torse nu au collier d’ambre”/ „Półakt z bursztynowym naszyjnikiem”
Data: 1929
Technika: Litografia / papier powielona w 50 egzemplarzach. Drukarnia Atelier Duchâtel, Paryż
Wymiary: 66 x 50,5 cm
Museum of Moder Art / NYC


Grafika ta sygnalizuje nam pojawienie się bursztynu w obrębie zainteresowań i inspiracji Matissa.
Naszyjnik spoczywa swobodnie, skręcony w „ósemkę”, obok nagiej, leżącej kobiety ukazanej w ujęciu do pasa. Składa się on z jednej wielkości nawleczonych „wałków”. Kobieta wskazuje go nam spoglądając na niego prawym okiem, lewe mając zasłonięte ramieniem. W zasadzie nie ma znaczenia to, że leży obok, jest on całkowicie z nią spójny. Tu kolor to kwestia wyobraźni, rzeczywisty jest bursztyn i forma.
© 2019 Succession H. Matisse / Artists Rights Society (ARS), New York
Henri Matisse
„Persian Robe and Large Amber Necklace”
Datowanie: 1942
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 55 x 46 cm


Portret kobiety siedzącej na krześle w ujęciu 3/4, zwróconej frontalnie.
Naszyjnik jest poprzez swoją kolorystykę naturalnym uzupełnieniem i elementem stroju- „perskiej szaty”. Widzimy nieregularne, żółte formy obrysowane ciemną kreską.
Symetrycznie, w połowie naszyjnika – umieszczone naprzeciw siebie oraz w dolnej jego części, zawieszone jedna pod drugą, również obrysowane ciemną linią wkomponowane białe elementy.
Matisse zaprojektował i stworzył ten naszyjnik na potrzeby kompozycji, występując tu równolegle w roli projektanta biżuterii.
©henrimatisse.org
Archibald George Barnes (1887 -1972)
„The Amber Necklace”/ „ Bursztynowy naszyjnik”
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 101,5 cm x 39,7 cm
Sygnowany
Własność prywatna


Ten obraz możemy datować na trzecia dekadę XX wieku. Archibald George Barnes, brytyjski malarz, absolwent londyńskiej Royal Academy, od 1930 roku mieszkał i tworzył w Toronto. Sportretował stojącą młodą kobietę w ujęciu do kolan, w stroju domowym.
W dekolcie podomki nałożonej na jasna sukienkę widoczny jest największy koral naszyjnika, po lewej stronie szyi, zaledwie pięć jego elementów wyłania się zza poły podomki. Dość długi, stopniowane, owalne, toczone korale, mlecznożółty, nieprzezroczysty bursztyn. Na wypolerowanej powierzchni bursztynu perfekcyjnie uchwycona gra światła. Kobieta w prawym ręku trzyma muszlę, czy tylko na potrzeby kompozycji? Raczej celowy wybór, ona nas pośrednio do niego prowadzi. Naszyjnik jest wycofany, na dalszym planie. Ten minimalizm sprawia jednak, że nie sposób go pominąć, tak jak nie sposób zapomnieć o tym portrecie.
© CHRISTIE’S
Charles Arthur Wheeler ( 1881 – 1977)
„The Amber Necklace”/ „ Bursztynowy naszyjnik”
Data: 1924
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 167 x 120 cm
Własność prywatna


Charles Wheeler, pochodzący z Nowej Zelandii, Australijski malarz zostawił nam portret kobiety w średnim wieku. Stoi przed lustrem, dopasowuje biżuterię do kreacji. Bardzo długi naszyjnik, składający się z równych, średniej wielkości, prawdopodobnie toczonych kulek bursztynowych. Kolor ciemno miodowy. Lekko unoszony prawą dłonią, staje się aktywnym elementem kompozycji. Jest naturalnie spójny z kobietą, również kolorystycznie komponuje się z jej sukienką. jego obecność akcentują też roślinne wzory na stojącym po lewej stronie pudełku, oraz dwukolorowy wazon. Spojrzenie na portret przez pryzmat geografii, Australia to nowe miejsce na „twórczym bursztynowym szlaku”. również rzadko bywa wymieniana w kontekście biżuterii bursztynowej, zarówno wówczas jak i obecnie.
© Australian Art Sales Digest
Gerrit Albertus Beneker (1882 – 1934)
„The Amber Beads” / „Bursztynowe koraliki”
Data: 1929
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 91,4 x 81,2 cm
Sygnowany
Własność prywatna ?


Amerykański malarz Gerrit Albertus Beneker absolwent Chicago Art Institute, jest autorem tego portretu, który zapewne powstał na zamówienie, jego tutuł jest wtórny. Tytułowe bursztynowe koraliki to bardzo długi, supełkowany naszyjnik z przeźroczystych, słomkowo żółtych, równej wielkości i nieregularnych kształtów szlifowanych, bursztynowych form. Młoda, siedząca kobieta, sportretowana w ujęciu do kolan, prawie en face. Naszyjnik przechodzi przez utworzone z palców jej lewej dłoni «oczko», prawą dłonią opartą na kolanach trzyma jego zakończenie. Czy ten naszyjnik jest jej wyborem? Nie wydaje się być naturalnym uzupełnieniem, czy też elementem stroju. Jakby znalazł się tu przez przypadek, w ostatniej chwili, z zamiarem rozświetlenia portretu, wydaje się całkowicie obcy. Jest tu zbyt dużo pozy, pozostaje niedosyt, czegoś brakuje, mimo że «koraliki» starają się bardzo to zmienić.
© SKINNER, INC. All rights reserved
John Collier (1850-1934)
„The amber necklace” / „Bursztynowy naszyjnik”
Data: 1930
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 90 x 70 cm
Grundy Art Gallery /Blackpool


Interesujące, inne ujęcie naszyjnika, podyktowane jego wymiarami. Młoda, siedząca kobieta, trzyma w wysoko uniesionej lewej i opartej o uda prawej dłoni rozciągnięty, bardzo długi,rzadko spotykanej wielkości naszyjnik. Są to duże owalne, toczone, stopniowane bursztyny w kolorze miodowo brązowym. Kobieta unosi je i przegląda pod światło, jakby zaglądając do ich wnętrza. Tak, ten bursztynowy naszyjnik jest tu najważniejszy, to jego portret! Zarówno kobieta jak i pozostałe elementy kompozycji, leżący na stoliku obok, sznur pereł i pozostała biżuteria, pełnią rolę drugoplanową. Do sportretowania go Collier przymierzał się już kilka lat wcześniej. Świadczy o tym szkic wykonany czarnym atramentem, pochodzący prawdopodobnie z 1923 roku.
©Grundy Art Gallery
John Collier
„The amber necklace” II / „Bursztynowy naszyjnik” II
Data: około 1923
Technika: rysunek piórem i czarnym atramentem
Royal Collection Trust


Postać stojącej kobiety w ujęciu do kolan, lewą dłonią unosząca do góry bez wątpienia ten sam naszyjnik, który w tej wersji ma zawieszony na szyi. To samo spojrzenie, ta sama fascynacja i ciekawość, którą widzimy na obrazie olejnym.
John Collier to kolejny z prezentowanych w tym zbiorze artystów związany z prerafaelitami. Wykonał ten rysunek z przeznaczeniem do Queen Mary’s Dolls’ House.
© Royal Collection Trust
Saint George Hare (1857-1933)
„Portrait of a lady with amber beads” / „Portret kobiety z bursztynowymi koralikami”
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 61 x 46 cm
Sygnowany w lewym górnym rogu
Własność prywatna ?


Irlandzki malarz tworzący w Londynie Gregor Hare jest autorem kolejnego bursztynowego portretu, który możemy datować na początek XX wieku. Dojrzała kobieta w ujęciu do pasa, zwrócona ku nam en face. Na szyi długi sznur lekko stopniowanych, szlifowanych, (fasetowanych?) przezroczystych bursztynów w kolorze koniakowym. Do takiego wniosku możemy dojść obserwując ten jego fragment, który styka się bezpośrednio ze skórą kobiety, wyłaniając się spod futerkowego kołnierza. W pozostałej jego części kolorystyka zmienia się pod wpływem tła, czyli ciemnej sukienki w odcieniach wrzosu, z którą naszyjnik ma bezpośredni kontakt. Nie można wykluczyć, ze względu na kolorystykę, że pozostała biżuteria jest również bursztynowa. Długie, wiszące kolczyki w formie wydłużonej kropli, w górnej części poprzedzone trzema kulkami, oraz broszka przypięta w dolnej części dekoltu, w srebrnej (?) klasycznej oprawie owalny bursztynowy kaboszon? Naszyjnik, podobnie jak pozostała biżuteria są starannie dobranymi elementami tej stylizacji, są też naturalnie spójne z ubiorem kobiety.
© WHYTE’S
Walford Graham Robertson (1886 -1948)
„The amber necklace” /”Bursztynowy naszyjnik”
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 77,6 x 64,7 cm w ramie 113 x 87 cm
Sygnowany

Watts Gallery Artists’ / Willage – Guildford

Naszyjnik tak mocno wpisuje się w kolorystykę tego portretu, że trudno określić jednoznacznie czy mamy do czynienia z bursztynem. W pierwszej chwili takie wątpliwości mogą pojawić się u wszystkich, rozwiać by je mogło wyjaśnienie kwestii tytułu, czy jest pierwotny czy wtórny. Spróbujmy się uporać z tym co widzimy, ten jasno wodnisty kolor nie jest dla bursztynu naturalny, wskazywałby na perły. Robertson był wszechstronnie uzdolniony, to człowiek wielu talentów, realizował się również pisząc, to także kolekcjoner dzieł sztuki. Utożsamiał się z estetyzmem, dużą część jego prac zdominował charakterystyczny, monochromatyczny klimat. Nie możemy zatem wykluczyć, że to on zadecydował o artystycznej modyfikacji koloru bursztynu. Młoda, siedząca dziewczyna, w ujęciu 3/4, trzyma w uniesionych obu dłoniach, krótki, złożony z jednej wielkości i podobnych kształtem elementów naszyjnik. Obserwujemy podobną sytuację z tą, jaką widzieliśmy na obrazie Bensarda, to moment zdjęcia lub założenia naszyjnika, chwila zastanowienia, zaróżowione policzki wskazują na emocje, mogące być z nim związane. Lekkość i delikatna forma naszyjnika akcentują jej urodę i młody wiek. © Photo credit: Watts Gallery – Artists’ Village
Sir Walter Russel (1867-1949)
„The Amber Beads” / „Bursztynowe koraliki”
Wystawiony publicznie w 1926 roku
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 74,9 x 62,2 cm
Galeria TATE


„The Amber Beads” to tytuł oryginalny, pod takim został wystawiany w Royal Academy przez jej członka i autora, to on wskazuje bursztyn jako źródło inspiracji. Wiemy, że został również opublikowany w Royal Academy Illustrated jako „The Artist’s Wife” /”Żona artysty”. Dzięki tej informacji identyfikujemy kobietę, to Lydia Burton, którą Russel poślubił w 1890 roku. Kobieta zwrócona frontalnie, siedzi przy stole, w ujęciu do pasa. Na szyi, podwójny, przeźroczysto żółty, sznur bursztynowy. Tytułowe koraliki to podłużne, długie, szlifowane formy.
Russel wykorzystuje naturalne światło padające z lewej strony kobiety by ożywić część naszyjnika. Mimo jego stałej formy, zróżnicować go. To kolejny artysta uwalniający i wykorzystujący światło z wnętrza bursztynu.
Naszyjnik wpisuje się doskonale w kolorystykę i klimat obrazu, koresponduje ze złoconymi kolumnami w tle i złotawymi wzorami materiału sukni, stając się przemyślanym dopełnieniem stroju, nie rywalizuje z pozostałą biżuterią kobiety.
© TATE
Aleksander Gołowin (1863-1930)
„Portret aktorki, Eugenia Chudowska”
Datowanie: 1922-1924
Technika: tempera, gwasz
Narodowe Muzeum Sztuki, Mińsk ?

To co zwraca uwagę w tym naszyjniku, to przerwy między poszczególnymi jego elementami. Czy bursztyny zostały nawleczone na ciemno granatowy/czarny sznur i jest on „supełkowany”? Jego kolor idealnie koresponduje z kolorem kreacji. Czy też są to „przekładki”, z innego materiału?
Naszyjnik jest średniej długości, szlifowane w kształcie oliwek naturalne bursztyny, nieprzezroczyste, żółte, w lekkim odcieniu zieleni. Wpływ na kolor bursztynu może mieć też nośnik czyli materiał, na który zostały nawleczone, jego ciemny kolor w pewnym stopniu może „przebarwiać” bursztyn.
Gołowin, malarz rosyjski sportretował ówczesną aktorkę filmową i teatralną. Kobieta siedzi na krześle, w ujęciu 3/4, prawie en face. Klimat obrazu, jego kolorystyka to monolit, widać rodzaj „zawodowej” kreacji.
© artmuseum.by
Leon Kowalski (1870-1937)
„ Półakt kobiety”
Datowanie: lata 20.XX w.
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 69 x 48,5 cm
Muzeum Gdańska


… „fasetowane, przezroczyste, w kolorze koniakowym, składające się z paciorków zwiększających się rytmicznie ku środkowi”. Tak zostały zidentyfikowane i opisane te bursztynowe korale przez Panią Renatę Adamowicz, historyczkę sztuki, kustosz Muzeum Bursztynu w Gdańsku, kuratorkę wystawy Bursztynowe Art Deco, z katalogu której zacytowałem ten opis.
Przeglądając inne prace Kowalskiego, znalazłem jeszcze jedną, prawdopodobnie z tego samego okresu. To również półakt kobiecy, gdzie odnajdujemy bardzo podobny w formie i zbliżonym kolorze naszyjnik. Była wystawiona przez „Antyki Bukowski”.
© muzeum gdańska
Zofia Stryjeńska (1891-1976)
W wielu pracach Zofii Stryjeńskiej postacie kobiet zdobi biżuteria, głównie naszyjniki i bransolety. Część z niej, po dokładnej analizie i ponad wszelką wątpliwość możemy identyfikować jako biżuterię bursztynową. Bursztyn w Jej twórczości, to świadomy, merytoryczny wybór. Nie był jej obcy, nie znalazł się przypadkiem, nie był tylko kolorystycznym uzupełnieniem kompozycji i stroju. Był również źródłem inspiracji – przytoczmy fragment biografii:
„Trzeci tydzień maja. (1934)
Namalowała Trygława ze Szczecina-boga rolnictwa, opiekuna plonów i urodzaju. W słowiańskim lnianym stroju. Twarz i dłonie ma z przejrzystego bursztynu. W ręce trzyma snop.”1
Światosław Lenartowicz, historyk sztuki, wieloletni badacz twórczości, autor publikacji i wystaw poświęconych Stryjeńskiej, bursztyn identyfikuje między innymi na obrazie „Woda” z dybtyku „Żywioły”.
W jej dziennikach znajdujemy zapis:
„Piątek 23 lutego 1934
….Jutro muszę iść do muzeum etnograficznego po nowy materiał. Chcę uniknąć rutyny za wszelką cenę.”2
To tam też, prawdopodobnie zbierała materiały do cyklu „Stroje ludowe”. Można założyć, że bursztyn, który widzimy jako dopełnienie kobiecego stroju kaszubskiego i kurpiowskiego, to również pokłosie tych wizyt.Dodatkowym wskazaniem jest analiza stroju kaszubskiego. Przyglądając się jego rekonstrukcjom z przełomu XIX/ XX w. stosunkowo rzadko spotykamy bursztyn. Stryjeńska natomiast, jako inspirację wskazuje na ten dawniejszy, strój mniej eksponowany, pochodzący z północny kaszub, regionu którego ludność trudniła się głównie rybołówstwem, vide „Rodzina rybaka”. Również jej podróże na Hel, to prawdopodobieństwo obcowania z biżuterią bursztynową w różnych jej formach. W niektórych innych pracach jak np. z cyklu „ Żniwiarze”, „Zaloty”, czy też w tryptyku „Syreny” pochodzącym z M/S Batory, biżuteria którą widzimy, może już nie wydawać się tak oczywista i jednoznacznie utożsamiana z bursztynem. Jednak w świetle przytoczonych i opisanych prac oraz patrząc przez pryzmat koloru i kształtów, można założyć, że Stryjeńska tworząc je, do bursztynu się odwoływała i na niego wskazywała. Poniżej, te prace Zofii Stryjeńskiej, gdzie obecność bursztynu jest naturalna i nie znajduję podstaw by ją inaczej opisać.
1. Angelika Kuźniak „Stryjeńska Diabli nadali” wyd. Czarne 2015, Rozdział „Bożki” str. 145
2. Zofia Stryjeńska Chleb prawie że powszedni. Kronika jednego życia. W opracowaniu Magdaleny Budzińskiej i Angeliki Kuźniak str. 93
Zofia Stryjeńska
„Woda” z dybtyku „Żywioły” / Obraz przeznaczony do siedziby Poselstwa Polskiego w Sofii
Data: około 1928
Technika: tempera, olej na płótnie
Wymiary: 198 x 300 cm
Własność: Muzeum Narodowe w Warszawie

Chronologicznie wydaje się to być pierwsza praca, na której możemy oglądać bursztyn. Zidentyfikował go Światosław Lenartowicz. Postać kobieca umiejscowiona w prawej części obrazu, przyozdobiona jest w bursztynowy naszyjnik i takąż bransoletę-na prawym ramieniu. Bursztyn przeźroczysty, kolor słomkowy, z widocznym charakterystycznym śladem przewiercenia biegnącym wzdłuż równej wielkości, wydłużonych oliwkowych form. Jego obecność to efekt starannie przemyślanej kompozycji i świadomość znaczenia tego „detalu”. © Muzeum Narodowe Warszawa
Zofia Stryjeńska
„Stroje ludowe kaszubskie” cykl „Stroje ludowe”
Data: około 1931 ?
Technika: gwasz, ołówek na papierze ?

Jedna z trzech prezentowanych prac, pochodząca z teki „Kaszubski strój ludowy” spotykana na kartach pocztowych z tytułem „Kaszubianka”. Kobieta w ujęciu do ramion, uwagę zawraca duży naszyjnik. Składa się z czterech sznurów stopniowanych długością-pierwszy najbliżej szyi, oraz wielkością-od najmniejszych przy zapięciu, do największych w centralnej części naszyjnika. Są toczone, w kształcie oliwki, kolor miodowo jasnobrązowy-wskazuje to jednoznacznie na nieprzezroczysty naturalny bursztyn bałtycki.
Zofia Stryjeńska
„Stroje ludowe kaszubskie” cykl „Stroje ludowe”
Data: 1931 ?
Technika: gwasz, ołówek na papierze
Wymiary: 49,5 x 79,5 cm

Również krótki, z pewnością taki sam naszyjnik, jak na wyżej opisanym wizerunku, odnajdujemy u siedzącej i naprawiającej sieci kobiety.
Zofia Stryjeńska
„Stroje ludowe kaszubskie” cykl „Stroje ludowe”, teczka nr 37 ?
Data: 1931 ?
Technika: gwasz, ołówek na papierze
Wymiary: 49 x 39,5 cm

Ujęcie całej kobiecej postaci, jakby w pozie tanecznej. Zestawiając tą pracę, z wcześniej opisanymi i w ich kontekście z pewnością możemy mówić o naszyjniku bursztynowym. Ledwie go dostrzegamy, widoczny we fragmencie dekoltu, między dwoma niebieskimi szarfami, zaznaczony jasnobrązowym kolorem z żółtymi plamkami imitującymi grę światła.
Zofia Stryjeńska
„Rodzina rybaka”
Data: po 1935
Technika: gwasz na papierze
Wymiary: 81 x 60 cm
Tytułowa rodzina rybaka to, siedząca na tle morza kobieta tuląca do siebie dziecko. Pierwsze rzuca się w oczy skupienie, troska i oczekiwanie rysujące się na ich twarzach. Przykuwa też uwagę potrójny, częściowo schowany pod chustą naszyjnik. Lekko stopniowane pod względem wielkości, toczone w kształcie oliwki, nieprzeźroczyste bursztyny. Na przegubie jej lewej ręki dostrzegamy bransoletę, złożona z równej wielkości, owalnych elementów. Biegnąca wzdłuż nich ciemna linia to ślad wywierconego otworu, przez który przewlekana była gumka. Nie można wykluczyć, że Stryjeńska przywołuje bransoletę z obrazu „Woda”. Zarówno bransoleta jak i naszyjnik, możemy opisać jako wykonane z naturalnego bursztynu bałtyckiego. Patrząc na ten obraz trudno też uciec od analogii z wizerunkami Maryjnymi.


Zofia Stryjeńska
„Kurpiowski strój ludowy” z cyklu „Stroje ludowe”
Data: około 1930
Technika: gwasz, ołówek na papierze
Wymiary: 40,2 x 30 cm

Popiersie kobiety, na szyi składający się z czterech sznurów naszyjnik. W tym bliżej szyi, jego elementy mają kształt lekko spłaszczonych kul. Trzy pozostałe sznury usytuowane blisko siebie, jeden z nich częściowo schowany pod pozostałymi, bardzo lekko stopniowane, złożone z korali kształtu oliwki. Nieprzezroczysty, jedynie różniący się odcieniem naturalny bursztyn. Do takiego wniosku prowadzi nie tylko obserwacja ale też historycznie udokumentowana obecność bursztynu na kurpiach. Jego wydobyciem i obróbką zajmowała się wówczas duża część ludności zamieszkującej te tereny, w konsekwencji bursztyn mocno zakorzenił się w kulturze Kurpi. Zatem obecność biżuterii bursztynowej w stroju kobiecym nie dziwi, jest naturalna, a w zestawieniu ze strojem kaszubskim nawet powszechna. Stryjeńska z całą pewnością dysponowała tą wiedzą, przystępując do tworzenia tych prac.
Zofia Stryjeńska
„Kurpiowski strój ludowy” z cyklu „Stroje ludowe”
Data: około 1930
Technika: gwasz, ołówek na papierze
Wymiary: 40,2 x 30 cm

Drugie popiersie kobiece, odnajdujemy często na kartach pocztowych opatrzonych tytułem „ Kurpianka”. Dość mocno wyeksponowany naszyjnik to nawleczone na kilka czy też kilkanaście sznurów różnej długości, male, jednej wielkości lekko owalne koraliki. Zdominowany przez ciemniejszy bursztyn w odcieniu brązu przetykany kilkoma żółtawymi i widocznymi trzema w barwie czerwonawej.
Zofia Stryjeńska
„Kurpiowski strój ludowy” z cyklu „Stroje ludowe”
Data: lata 30. XX wieku
Technika: gwasz, ołówek na papierze
Wymiary: 42 x 32 cm

Kolejna praca przedstawia kobietę z jedną nogą opartą o schody, sznurującą but. Przyglądając się baczniej dostrzegamy fragment naszyjnika, w kontekście wcześniej opisanych prac z pewnością bursztynowy. Ukazany od strony zapięcia, składający się z dwu sznurów, kolor miodowo brązowy. Wydawać się może nie istotnym, ledwo widocznym detalem. Jednak na tyle ważnym i przypisanym do stroju, że Stryjeńska zdecydowała się jednak go zaznaczyć.
Zofia Stryjeńska
„Kurpiowski strój ludowy” z cyklu „Stroje ludowe”
Data: lata 30. XX wieku
Technika: gwasz, ołówek na papierze
Wymiary: 40,2 x 28 cm

Kobieta w pozie tanecznej.Z tych samych powodów co powyżej, Stryjeńska również w tej pracy zaznacza naszyjnik. Bursztynowy, potrójny, złożony z jednej wielkości, oliwkowatego kształtu toczonych korali. Możemy jego fragmenty zaobserwować na wysokości dekoltu, między rozpiętymi połami kaftana.
Zofia Stryjeńska
„Kujawiak” z cyklu „Tańce Polskie”
Data: 1925-1930
Technika: tempera, płótno naklejona na płytę
Wymiary: 90,5 x 72,2 cm

Tak, tu również, w mojej ocenie mamy do czynienia z bursztynem. Forma naszyjnika, kształt jego elementów, kolor zdają się jednoznacznie wskazywać na bursztyn. Bursztyn na Kujawach, w ludowych strojach tego regionu Polski był stosunkowo często spotykanym elementem zdobniczym. Interesujące natomiast jest wplecenie przez Stryjeńską w naszyjnik dwu elementów w innej kolorystyce, czerwonego i niebieskiego, tym bardziej, że Stryjeńska ten zabieg powtarza w kilku innych pracach.

Zofia Stryjeńska
„Matka Boska z Dzieciątkiem”
Data: około 1950
Technika: gwasz, płótno naklejona na tekturę
Wymiary: 90 x 71,5 cm

Zgodnie z zamysłem tego tekstu, zajmę się tylko samym naszyjnikiem. Jest tym elementem kompozycji, który po tytułowych postaciach skupia uwagę, nie sposób go pominąć choćby przez fakt przyozdobienia nim postaci Matki Boskiej. Podwójny, prosty w formie, klasyczny, w mojej ocenie bursztynowy. Tworzą go niezbyt duże, oliwkowego kształtu, jednej wielkości „paciorki”. Stryjeńska przypisując go Matce Bożej, zwraca uwagę na delikatność, subtelność i wyjątkowość bursztynu. Zaznacza jego złoto żółty kolor, rozświetlając światłem padającym od postaci małego Chrystusa.
Elizabeth Dickson (Bessie) Gibson (1868-1961)
„Portrait of a woman with an amber necklace” / „Portret kobiety z bursztynowym naszyjnikiem”
Data: około 1930
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 62,5 x 47 cm
Philip Bacon Galleries / Australia


Obraz powstał prawdopodobnie we Francji gdzie artystka zamieszkiwała do 1939 roku. Młoda kobieta w ujęciu 1/2 zwrócona lewym półprofilem. Na szyi długi sznur bursztynowy. Szlifowane, podłużne, lekko stopniowane korale w kilku odcieniach żółci z nieprzezroczystego, naturalnego bursztynu. Tłem dla nich jest zielonkawa sukienka. Naszyjnik widzimy między połami rozpiętego płaszcza, zupełnie jakby między dwiema częściami rozsuniętej kurtyny.
© philip bacon gallries
David Jagger (1891-1958)
„Portrait of a Lady” / „Portret kobiety”
Data: około 1930
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 115 x 86,5 cm
Własność: Museum Sheffield


Plenerowy portret młodej, siedzącej kobiety w ujęciu do kolan. Jedyny element biżuterii, z całą pewnością wykonany z naturalnego, żółtego bursztynu to krótki naszyjnik. Składają się na niego toczone w kształcie oliwki, stopniowane korale. Jagger, brytyjski malarz, bardzo precyzyjnie oddał charakterystyczną strukturę i barwę bursztynu. Portret ten można datować na trzecią dekadę XX w. Jagger
© the artist’s estate. Photo credit: Museums Sheffield
Antanas Žmuidzinavičius (1876-1966)
„K. Račkienės portretas”/ „Portret Kotryny Rackiene”
Data: 1930
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 90 x 71 cm
MK Čiurlionis National Museum of Art / Kowno


Siedząca przy stole kobieta w ujęciu do pasa, en fance. Na szyi krótki naszyjnik bursztynowy, tak też został opisany. Są to lekko owalne, toczone i stopniowane korale, wyonane z naturalnego bursztynu, koloru żóltego z przerostami i w odcieniu bieli. Naszyjnik jest z rozmysłem dobraną biżuterią, komponuje się idealnie ze strojem, ale przede wszystkim wydaje się tożsamy z kobietą.
Autor portretu Antanas Žmuidzinavičius studiował malarstwo w Warszawie, był uczniem Wojciecha Gersona.
©Nacionalinis M. K. Čiurlionio dailės muziejus
Ben Solowey (1900-1978)
„ Amber bracelet” / „Bransoletka z bursztynem”
Data: 1949
Technika: olej na płótnie
Wymiary: 36 x 30 cm
Kolekcja prywatna
Ben Solowy, amerykanki malarz urodzony w Warszawie. W wieku 7 lat wraz z rodzicami wyemigrował do Rosji a następnie do USA. Sportretował swoją żonę Rae. Przedstawił ją w ujęciu 3/4, zwróconą frontalnie, głowa lekko pochylona, spojrzenie i uwaga skierowane na zapinaną na lewej ręce bransoletkę. Segmentowa bransoletka, składa się z oprawionych (w srebro?) owalnych, szlifowanych w formie kaboszonów, bursztynów. Ich kolor – ciemny koniak/wiśnia – wskazywałby na bursztyn poprawiany, ”palony”. Jedna z nielicznych prac, prezentujących biżuterię z oprawionym bursztynem.

© americangallery20th
Mai Trung Thu (1906-1980)
„Jeune fille au collier d’ambre” /„Dziewczyna z bursztynowym naszyjnikiem”
Data: 1976
Technika: gwasz na jedwabiu
Wymiary: 19,5 x 11 cm
Własność prywatna


Ten stosunkowo niedawno powstały obraz autorstwa wietnamskiego artysty osiadłego i tworzącego we Francji, jest też pierwszym, z bursztynem w tytule, wykonanym tą stosunkowo rzadko stosowaną techniką. Młoda kobieta stojąca bokiem w ujęciu 3/4, zwrócona prawym półprofilem. Prawą ręką unosi naszyjnik koloru ciemnego, w odcieniach brązu. Trudno ocenić, czy są to surowe, czy też szlifowane, drobne bursztyny. Nie to jest najważniejsze, to tytuł pracy staje się kluczem do naszej wyobraźni.
© artcurial